Dawniej kożuchy były podstawą garderoby zarówno damskiej, jak i męskiej. Nosiły je nasze mamy. Nosili także ojcowie. Nic w tym dziwnego, bowiem ciepło, jakie dawały było nieocenione, zwłaszcza, gdy temperatura spadała poniżej zera. Dziś kożuchy wracają do łask i stają się przebojem sezonu zimowego.
Projektanci odświeżyli nieco ich look i włączyli w swoje najnowsze kolekcje. Tak oto mamy kożuchy w wersji mini, jak i maksi. Te krótkie, uszyte w stylu kurtki pilotki lub ramoneski idealnie sprawdzają się w połączeniu z szerokimi spodniami zarówno dzwonami, jak i bojówkami. Długie kożuchy, swym kształtem przypominające elegancki trencz, najczęściej w kształcie litery A doskonale komponują się z wełnianymi i dzianinowymi sukienkami. Jeżeli lubicie bawić się modą, a nie boicie się zimy, noście kożuchy do cienkich sukienek. Nie zapominajcie też o ciepłej czapce! Takie stylizacje na zasadzie kontrastów wyglądają modnie i interesująco w każdej sytuacji. Dlaczego kożuchy? Odpowiedź jest prosta. Są ciepłe i przytulne, a do tego wyglądają, jak wyjęte z epoki naszych mam. Dziewczyny i kobiety, które kochają styl retro powinny więc być wniebowzięte. Co do kolorystyki, to numerem jeden są kożuchy w odcieniach brązu, od czekoladowego na karmelowym kończąc. Jeżeli chcecie dodać im charakteru, możecie dodać do nich ciepły, wełniany komin( zamiast szalika )i stylowe kozaki na koturnie lub grubym obcasie. Prawda jest taka, że zima zbliża się do nas dużymi krokami. Jednakże z kożuchem nie powinna być taka straszna, jak się wydaje.
Mi się bardzo podobają kożuchy, bo są bardzo ciepłe. Ja staram się nie kupować kożuchów naturalnych, tylko ekologiczne, ponieważ szkoda mi zwierząt. Ekologiczne są też ładne.